TWÓJ MAŁY PLAN NA DOBRĄ CHWILĘ
Do dwudziestu bez kolejki
Wspólny cel brzmi prosto: powiedzieć kolejno liczby od jednego do dwudziestu. Trudność polega na tym, że nikt nie wyznacza kolejności, a dwa głosy naraz zerują rundę.

Gotowi? Zaczynamy
- Zatrzymajcie się przy spokojnej parkowej alejce, poza przejściem. Możecie stać lub siedzieć tak, aby swobodnie się słyszeć. Najciekawiej gra się w trzy do sześciu osób.
- Dowolna osoba mówi „jeden”. Ktoś inny może powiedzieć „dwa”, a potem następny uczestnik kontynuuje. Nie ustalacie kolejki ani nie wskazujecie sobie, kto ma się odezwać.
- Jeżeli dwie osoby zaczną mówić równocześnie, runda kończy się i wracacie do jednego. Nie rozstrzygajcie, kto był minimalnie pierwszy; wspólny restart jest częścią gry.
- Spróbujcie dojść do dwudziestu tak, aby każdy powiedział przynajmniej jedną liczbę. Zapamiętajcie najwyższy wspólny wynik nawet wtedy, gdy cała dwudziestka się nie uda.
- Po kilku próbach zróbcie krótką przerwę i wybierzcie jedną zmianę, np. więcej czasu między głosami. Zakończcie dwiema ostatnimi rundami i podajcie rekord grupy.
Jeszcze trochę frajdy
W łatwiejszej rundzie spróbujcie dojść do dziesięciu. Gdy dwudziestka już wam się uda, liczcie od dwudziestu w dół; zachowajcie regułę wspólnego restartu przy dwóch głosach naraz.
O kosztach i przygotowaniu
Gra nie wymaga materiałów ani zakupów. Wybierzcie ogólnodostępne miejsce w parku; ewentualny dojazd jest poza kosztem i czasem zadania.
Dla grupy od trzech do sześciu osób. Grajcie bez gestów wyznaczających kolejkę; oczy pozostają otwarte. Rozmawiajcie zwykłym głosem, poza przejściem innych osób. Telefon nie jest potrzebny.